TEKST NIE MA NA CELU NIKOGO URAZIĆ. JEST TO MOJA SUBIEKTYWNA OPINIA, KTÓRĄ POSTANOWIŁEM SIĘ Z WAMI PODZIELIĆ!
Witam serdecznie! Jako, że już dawno nie pisałem postanowiłem, iż napisze o czymś innym niż zawsze. A mianowicie o popie, znanych kawałkach oraz o tym dlaczego ich nie słucham. Zapraszam!
Zacznijmy może od tego dlaczego uważam, że słuchanie niektórych utworów to strata czasu. Odpowiedź jest prosta, a jednocześnie skomplikowana. Ponieważ wszystkie są o tym samym. I nie chodzi mi o takie znane kawałki takich zespołów jak choćby twenty one pilots czy Imagine Dragons, które wprawdzie są rozpoznawalne, mają po paręset milionów wyświetleń na YT. Chodzi mi bardziej o utwory robiące w pewnym momencie bombę na muzycznym rynku, a następnie po miesiącu delektowania się i ponad miliardzie wyświetleń na YT stają się przeżytkiem, wypartym przez coraz to nowe utwory. Wszystkie te "dzieła" są w tematyce miłosnej, skomercjalizowane do potęgi entej. A mówią o miłości z prostego powodu - ludzie ją uwielbiają. Nie ważne czy jest to miłość tęskna i niespełniona (patrz Adele - "Hello"), czy taka, która właśnie się toczy, piękna ale chwilowa (patrz Luis Fonsi - "Despacito"). To nie ma znaczenia. Ważne jest, że jedna osoba to podchwyci potem setka, milion, miliard. A dzięki temu, że utwory podbijające serca ludzi na całym świecie pojawiają się średnio raz na 2 miesiące, to przez te parę tygodni utwór może być na szczycie przebojów, a co za tym idzie zarabiać coraz więcej pieniędzy. Co jest potrzebne do takiego sukcesu? Talent - raczej nikły, głębia tekstu - płytka jak kałuża po wiosennym deszczyku. Raczej chodzi o wpadającą w ucho muzykę, dobry teledysk, obowiązkowo z ładnymi kobietami, oraz rozgłos, przekraczający zasięgiem chmurę radioaktywną po katastrofie w Czarnobylu. I znów na myśl przychodzi mi "Despacito", idealnie wkomponujące się w te wymagania (ciekawym jest, że z tego co zauważyłem, mało kto orientuje się o czym jest ten utwór i po prostu szpanuje, wydając dźwięki podobne do tych które słychać w piosence, szkoda tylko że nazywa to śpiewem, a na pytanie o czym jest tekst odpowiada, że mu się spieszy i ucieka, dlatego też dla nieświadomych załączam polski tekst "Despacito"). Właśnie takie utwory, nie są pisane dla samego piękna muzyki, ale pod publikę, która domaga się miłości - najlepiej zakończonej w łóżku, alkoholu i ogólnej zabawy, która swoją drogą czasem się źle kończy. Im więcej takich akcentów w filmach, grach oraz właśnie muzyce tym lepiej. Ten schemat wykorzystali twórcy i wytwórnie aby dać ludziom to co chcą, a jednocześnie się wzbogacić. Dlatego właśnie, uważam że słuchanie o tym jaka miłość jest piękna od rozwódki mającej już czwartego małżonka, jest delikatnie mówiąc niesmaczne. I tu właśnie wchodzi polski rap. Nie, nie ten o Gangu Albanii, ani ten w którym "śpiewa się" o zalegalizowaniu marihuany. Mówię tutaj o świadomych raperach, których teksty nie były pisane pod publikę. Soją drogą przy niektórych tekstach warto jest przystanąć i się zastanowić. Jakby ktoś chciał polecam L.U.Ca, Kleszcza oraz K2, jak dla mnie ludzi, którzy zasługują na więcej niż te paręset tysięcy wyświetleń.
I na tym kończę ten post. Zachęcam do komentowania, chce poznać waszą opinię na ten temat.Wiem, że mogłem się bardziej rozpisać ale szczerze powiedziawszy już mi się nie chciało. Załączam pod spodem utwór Kleszcza pt. "Ziemski teatr" i obiecany polski tekst "Despacito"
Tekst "Despacito"
O, Fonsi, DY
Oh, o nie, o nie, o tak
Diridiri, dirididi Daddy, jedziemy!
Tak, wiesz, przybywam szybko by cię zobaczyć
Muszę zatańczyć z tobą dzisiaj (DY)
Widzę, jak wołasz mnie swoim spojrzeniem
Wskaż mi drogę, a będę nią szedł (oh)
Ty, ty jesteś magnesem, a ja jestem metalem
Jestem coraz bliżej i układam już plan
Na samą myśl przyśpiesza mi tętno (o tak)
Już, już podoba mi się to bardziej niż zwykle
Wszystkie moje zmysły proszą o więcej
Tak właśnie poddaje się bez żadnego sprzeciwu
Powolutku
Chcę wdychać zapach twojej szyi, powolutku
Pozwól, że szepnę ci coś do ucha
Abyś pamiętała, gdy nie będziesz już ze mną
Powolutku
Chcę rozbierać cię pocałunkami, powolutku
Zostawić znak na ścianach twego labiryntu
I uczynić twoje ciało manuskryptem
(w górę, w górę, w górę — w górę, w górę)
Chcę zobaczyć taniec twoich włosów
Chcę być twoim rytmem
Żebyś pokazała moim ustom
Twoje ulubione miejsca (ulubione, ulubione kochanie)
Pozwól mi przekroczyć twoje strefy zagrożenia
I sprowokować twój krzyk
Tak, że zapomnisz jak się nazywasz
(Diridiri, dirididi Daddy)
Jeżeli proszę cię o pocałunek, to daj mi go
Wiem, że nad tym myślisz
Już jakiś czas próbuję
Mamuś, to jest dostanie i podarowywanie
Wiesz, że przy mnie twoje serce robi BUUM BUUM
Wiesz, że ta dziecina szuka mojego BUUM BUUM
Spróbuj moich ust i poczuj jak smakują
Chcę, chcę, chcę zobaczyć, ile miłości dostaniesz
Nie śpieszy mi się, chcę wyruszyć w tę podróż
Zaczniemy powolutku, następnie dziko
Kroczek po kroczku, miękko, mięciutko
Złączmy się ze sobą wolno, wolniutko
Kiedy mnie całujesz z tak dużymi umiejętnościami
Myślę, że jesteś złośnicą delikatności
Kroczek po kroczku, miękko, mięciutko
Złączmy się ze sobą, wolno, wolniutko
I to, że twoje piękno jest dla mnie zagadką
Że aby ją rozgryźć, trzeba mieć tu tę część
Powolutku
Chcę wdychać zapach twojej szyi, powolutku
Pozwól, że szepnę ci coś do ucha
Abyś pamiętała, gdy nie będziesz już ze mną
Powolutku
Chcę rozbierać cię pocałunkami, powolutku
Zostawić znak na ścianach twego labiryntu
I uczynić twoje ciało manuskryptem
(w górę, w górę, w górę — w górę, w górę)
Chcę zobaczyć taniec twoich włosów
Chcę być twoim rytmem
Żebyś pokazała moim ustom
Twoje ulubione miejsca (ulubione, ulubione kochanie)
Pozwól mi przekroczyć twoje strefy zagrożenia
I sprowokować twój krzyk
Tak, że zapomnisz jak się nazywasz
Powolutku
Zrobimy to na plaży w Puerto Rico
Aż fale będą krzyczeć ,,Ty szczęściarzu"
Aby mój znak pozostał z Tobą
Kroczek po kroczku, miękko, mięciutko
Złączmy się ze sobą wolno, wolniutko
Żebyś pokazała moim ustom
Twoje ulubione miejsca (ulubione, ulubione kochanie)
Kroczek po kroczku, miękko, mięciutko
Złączmy się ze sobą wolno, wolniutko
Żeby sprowokować twój krzyk
Tak, że zapomnisz jak się nazywasz
Powolutku
Kroczek po kroczku, miękko, mięciutko
Złączmy się ze sobą wolno, wolniutko
Eh, eh, eh, eh
Kroczek po kroczku, miękko, mięciutko
Złączmy się ze sobą wolno, wolniutko
Eh, eh, eh, eh
Witam serdecznie! Jako, że już dawno nie pisałem postanowiłem, iż napisze o czymś innym niż zawsze. A mianowicie o popie, znanych kawałkach oraz o tym dlaczego ich nie słucham. Zapraszam!
Zacznijmy może od tego dlaczego uważam, że słuchanie niektórych utworów to strata czasu. Odpowiedź jest prosta, a jednocześnie skomplikowana. Ponieważ wszystkie są o tym samym. I nie chodzi mi o takie znane kawałki takich zespołów jak choćby twenty one pilots czy Imagine Dragons, które wprawdzie są rozpoznawalne, mają po paręset milionów wyświetleń na YT. Chodzi mi bardziej o utwory robiące w pewnym momencie bombę na muzycznym rynku, a następnie po miesiącu delektowania się i ponad miliardzie wyświetleń na YT stają się przeżytkiem, wypartym przez coraz to nowe utwory. Wszystkie te "dzieła" są w tematyce miłosnej, skomercjalizowane do potęgi entej. A mówią o miłości z prostego powodu - ludzie ją uwielbiają. Nie ważne czy jest to miłość tęskna i niespełniona (patrz Adele - "Hello"), czy taka, która właśnie się toczy, piękna ale chwilowa (patrz Luis Fonsi - "Despacito"). To nie ma znaczenia. Ważne jest, że jedna osoba to podchwyci potem setka, milion, miliard. A dzięki temu, że utwory podbijające serca ludzi na całym świecie pojawiają się średnio raz na 2 miesiące, to przez te parę tygodni utwór może być na szczycie przebojów, a co za tym idzie zarabiać coraz więcej pieniędzy. Co jest potrzebne do takiego sukcesu? Talent - raczej nikły, głębia tekstu - płytka jak kałuża po wiosennym deszczyku. Raczej chodzi o wpadającą w ucho muzykę, dobry teledysk, obowiązkowo z ładnymi kobietami, oraz rozgłos, przekraczający zasięgiem chmurę radioaktywną po katastrofie w Czarnobylu. I znów na myśl przychodzi mi "Despacito", idealnie wkomponujące się w te wymagania (ciekawym jest, że z tego co zauważyłem, mało kto orientuje się o czym jest ten utwór i po prostu szpanuje, wydając dźwięki podobne do tych które słychać w piosence, szkoda tylko że nazywa to śpiewem, a na pytanie o czym jest tekst odpowiada, że mu się spieszy i ucieka, dlatego też dla nieświadomych załączam polski tekst "Despacito"). Właśnie takie utwory, nie są pisane dla samego piękna muzyki, ale pod publikę, która domaga się miłości - najlepiej zakończonej w łóżku, alkoholu i ogólnej zabawy, która swoją drogą czasem się źle kończy. Im więcej takich akcentów w filmach, grach oraz właśnie muzyce tym lepiej. Ten schemat wykorzystali twórcy i wytwórnie aby dać ludziom to co chcą, a jednocześnie się wzbogacić. Dlatego właśnie, uważam że słuchanie o tym jaka miłość jest piękna od rozwódki mającej już czwartego małżonka, jest delikatnie mówiąc niesmaczne. I tu właśnie wchodzi polski rap. Nie, nie ten o Gangu Albanii, ani ten w którym "śpiewa się" o zalegalizowaniu marihuany. Mówię tutaj o świadomych raperach, których teksty nie były pisane pod publikę. Soją drogą przy niektórych tekstach warto jest przystanąć i się zastanowić. Jakby ktoś chciał polecam L.U.Ca, Kleszcza oraz K2, jak dla mnie ludzi, którzy zasługują na więcej niż te paręset tysięcy wyświetleń.
I na tym kończę ten post. Zachęcam do komentowania, chce poznać waszą opinię na ten temat.Wiem, że mogłem się bardziej rozpisać ale szczerze powiedziawszy już mi się nie chciało. Załączam pod spodem utwór Kleszcza pt. "Ziemski teatr" i obiecany polski tekst "Despacito"
Tekst "Despacito"
O, Fonsi, DY
Oh, o nie, o nie, o tak
Diridiri, dirididi Daddy, jedziemy!
Tak, wiesz, przybywam szybko by cię zobaczyć
Muszę zatańczyć z tobą dzisiaj (DY)
Widzę, jak wołasz mnie swoim spojrzeniem
Wskaż mi drogę, a będę nią szedł (oh)
Ty, ty jesteś magnesem, a ja jestem metalem
Jestem coraz bliżej i układam już plan
Na samą myśl przyśpiesza mi tętno (o tak)
Już, już podoba mi się to bardziej niż zwykle
Wszystkie moje zmysły proszą o więcej
Tak właśnie poddaje się bez żadnego sprzeciwu
Powolutku
Chcę wdychać zapach twojej szyi, powolutku
Pozwól, że szepnę ci coś do ucha
Abyś pamiętała, gdy nie będziesz już ze mną
Powolutku
Chcę rozbierać cię pocałunkami, powolutku
Zostawić znak na ścianach twego labiryntu
I uczynić twoje ciało manuskryptem
(w górę, w górę, w górę — w górę, w górę)
Chcę zobaczyć taniec twoich włosów
Chcę być twoim rytmem
Żebyś pokazała moim ustom
Twoje ulubione miejsca (ulubione, ulubione kochanie)
Pozwól mi przekroczyć twoje strefy zagrożenia
I sprowokować twój krzyk
Tak, że zapomnisz jak się nazywasz
(Diridiri, dirididi Daddy)
Jeżeli proszę cię o pocałunek, to daj mi go
Wiem, że nad tym myślisz
Już jakiś czas próbuję
Mamuś, to jest dostanie i podarowywanie
Wiesz, że przy mnie twoje serce robi BUUM BUUM
Wiesz, że ta dziecina szuka mojego BUUM BUUM
Spróbuj moich ust i poczuj jak smakują
Chcę, chcę, chcę zobaczyć, ile miłości dostaniesz
Nie śpieszy mi się, chcę wyruszyć w tę podróż
Zaczniemy powolutku, następnie dziko
Kroczek po kroczku, miękko, mięciutko
Złączmy się ze sobą wolno, wolniutko
Kiedy mnie całujesz z tak dużymi umiejętnościami
Myślę, że jesteś złośnicą delikatności
Kroczek po kroczku, miękko, mięciutko
Złączmy się ze sobą, wolno, wolniutko
I to, że twoje piękno jest dla mnie zagadką
Że aby ją rozgryźć, trzeba mieć tu tę część
Powolutku
Chcę wdychać zapach twojej szyi, powolutku
Pozwól, że szepnę ci coś do ucha
Abyś pamiętała, gdy nie będziesz już ze mną
Powolutku
Chcę rozbierać cię pocałunkami, powolutku
Zostawić znak na ścianach twego labiryntu
I uczynić twoje ciało manuskryptem
(w górę, w górę, w górę — w górę, w górę)
Chcę zobaczyć taniec twoich włosów
Chcę być twoim rytmem
Żebyś pokazała moim ustom
Twoje ulubione miejsca (ulubione, ulubione kochanie)
Pozwól mi przekroczyć twoje strefy zagrożenia
I sprowokować twój krzyk
Tak, że zapomnisz jak się nazywasz
Powolutku
Zrobimy to na plaży w Puerto Rico
Aż fale będą krzyczeć ,,Ty szczęściarzu"
Aby mój znak pozostał z Tobą
Kroczek po kroczku, miękko, mięciutko
Złączmy się ze sobą wolno, wolniutko
Żebyś pokazała moim ustom
Twoje ulubione miejsca (ulubione, ulubione kochanie)
Kroczek po kroczku, miękko, mięciutko
Złączmy się ze sobą wolno, wolniutko
Żeby sprowokować twój krzyk
Tak, że zapomnisz jak się nazywasz
Powolutku
Kroczek po kroczku, miękko, mięciutko
Złączmy się ze sobą wolno, wolniutko
Eh, eh, eh, eh
Kroczek po kroczku, miękko, mięciutko
Złączmy się ze sobą wolno, wolniutko
Eh, eh, eh, eh

Samo despacito wpada w ucho, taki typowy "hit na lato", ale uczę się już trochę hiszpańskiego no i kiepsko to wygląda :D ale popkultura jest do zabawy a nie do rozmyślania nad sensem utworów - choć po 10 razie z tą piosenką, nudzi się :D
OdpowiedzUsuń